Światła drogowe – jak z nich korzystać

 

Wielu kierowców nadużywa długich świateł nie zdając sobie nawet z tego sprawy, że za taki czyn można otrzymać mandat. W jakich sytuacjach możemy ich użyć, a w jakich nie powinniśmy? Jakie są konsekwencje ich niewłaściwego stosowania?

 

 Kiedy możemy włączyć światła drogowe?

Światła drogowe, nazywane również światłami długimi lub światłami szosowymi zostały stworzone z myślą o oświetleniu drogi przed pojazdem w trudnych warunkach oświetleniowych. Zgodnie z Art. 51 Ustawy „Prawo o ruchu drogowym” możemy ich używać wyłącznie od zmierzchu do świtu na nieoświetlonych trasach, pamiętając o zasadzie nieoślepiania innych kierowców i kolumn pieszych. – Przepisy drogowe oraz zasady kultury drogowej jasno określają w jakich sytuacjach kierowca zobowiązany jest do przełączenia świateł długich na światła mijania – mówi Agnieszka Kaźmierczak, operator systemu Yanosik – Taką czynność należy wykonać kiedy mijamy pojazd jadący z naprzeciwka lub zbliżamy się do auta jadącego w tym samym kierunku, a także kiedy istnieje ryzyko oślepienia kierowcy pojazdu komunikacji wodnej lub szynowej – dodaje.

 Tych samych świateł możemy używać również do informowania innych kierujących pojazdami o niebezpieczeństwie znajdującym się na drodze. Przed ich użyciem należy jednak pamiętać o zakazie  nadużywania. Niewłaściwe wykorzystanie świateł drogowych może skończyć się nieprzyjemnymi  konsekwencjami w postaci mandatu.

 

Praktyki zakazane

Samo ostrzeganie się wzajemnie za pomocą świateł nie jest czynnością zakazaną i nie podlega karze.  Kierowcy jednak często używają świateł drogowych w sytuacji innej niż ta, która została przewidziana przez polskie prawo. Najczęściej spotykaną jest włączanie świateł długich metodą tzw. mrugania, w celu informowania innych kierowców o znajdującym się na trasie patrolu drogówki. Takie praktyki są kwalifikowane jako nadużywanie świateł drogowych, a za dopuszczenie się do takiego czynu możemy otrzymać mandat w wysokości nawet 200 zł oraz 3 punkty karne. Przepisy ruchu drogowego jasno i wyraźnie zabraniają stosowania tego rodzaju świateł w momencie, w którym ich użycie jest niepotrzebne i może tylko stwarzać zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego. W przypadku kiedy kierowca zostanie złapany na gorącym uczynku niewłaściwego użycia świateł drogowych, decyzja w sprawie przyznaniu mandatu za ich nadużycie będzie należeć do funkcjonariusza drogówki.

 

 

Alternatywa dla „mrugania”

Rozwiązaniem o wiele bezpieczniejszym od mrugania długimi światłami jest skorzystanie z jednego z legalnych sposobów wzajemnego informowania się kierowców na drodze. Może to być CB Radio, które jednak ze względu na niecenzuralne słowa padające w eterze nie będzie rozwiązaniem idealnym dla każdego kierowcy lub dedykowane urządzenia działające na podobnej zasadzie. Bezpłatnym odpowiednikiem tych urządzeń są aplikacje na telefon. – Użytkownicy naszej aplikacji mogą otrzymywać informacje o aktualnej sytuacji na drodze m. in wypadkach czy fotoradarach – mówi Agnieszka Kaźmierczak, operator systemu Yanosik – Korzystanie z funkcjonalności aplikacji jest w pełni legalne, a co najważniejsze nie stwarza niebezpieczeństwa, jak w przypadku mrugania światłami – dodaje.

Zdjęcie: Flickr